Przypomnieć login/hasło?
   Zarejestruj się   


Konserwacja łańcucha rowerowego

Porady dla rowerzystów - Sprzęt

+ 7
+ 0

Konserwacja łańcucha rowerowego

Należy zacząć od tego iż czyszczenie napędu powinno być wykonywane dość często, ponieważ czysty łańcuch i czyste tryby znacznie zwieszają swoją żywotność. Dotyczy to szczególnie droższych modeli lańcuchów, gdyż na piasek i brud w trybach nawet najdroższy łańcuch nie pomoże – reasumując, o każdy łańcuch, niezależnie od modelu trzeba dbać by służyć nam jak najdłużej.


Należy zadać też pytanie – kiedy trzeba wyczyścić nasz napęd? Na pewno trzeba robić to często, jednak zawsze gdy jest widocznie zabrudzony od środka (widać drobiny piasku na sworzniach) lub przeżył ciężko ulewę.


Mity:


Łańcuch rowerowy - konserwacjaNa początku warto obalić mit czyszczenia i smarowania wspaniałym preparatem WD 40, który nie dość ze rozpuszcza stary smar, ułatwia czyszczenie to jeszcze smaruje! Niestety nie jest to tak idealny środek żeby zabezpieczył nam cały rower. O ile ma on rzeczywiście wspaniałe właściwości czyszczące i wypierające wodę to nie należy się ograniczać tylko do tego preparatu – tańszym sposobem można lepiej wyczyścić łańcuch, ale o tym za moment. Pozostają właściwości smarujące...wiele osób smaruje łańcuch WD40 ale niestety smar zawarty w nim nie jest w stanie złagodzić na tyle tarcia sworzni aby efektywnie wydłużyć jego żywotność.

Kolejnym mitem jest to iż rozpinanie i łączenie łańcucha nie szkodzi jego żywotność – nic bardziej mylnego. Za każdym razem gdy operujemy przy nim rozkuwaczem narażamy go na zerwanie na trasie. Oczywiście nie nastąpi to nagle gdy będziemy spokojnie jechać tylko gdy będziemy działać na niego znaczną silą – na przykład podczas podjazdu, co może się zakończyć niemiłym kontaktem z powierzchnią. Ludzie jednak nie są głupi i wymyślili specjalną spinkę, dzięki której można rozpinać łańcuch (bez narzędzi – wystarcza tylko 2 sprawne ręce!!!) ile dusza zapragnie bez żadnych konsekwencji. Spinkę taka można kupić w większości sklepów rowerowych za marne pieniądze – około 5 PLN. Jeśli ktoś by miał kłopot z dostaniem takiej to służę pomocą gdyż taki sprzęt naprawdę warto kupić!

Jak i czym czyścić:


Należy zdjąć łańcuch z roweru i umyć go w cieplej wodzie z płynem do mycia naczyń za pomocą szczotki o stosunkowo krótkim włosiu. Tak przeczyszczony z wierzchu łańcuch wkładamy do butelki z dużym otworem albo starego bidonu i nalewamy jedną z niżej wymienionych rzeczy:

- gorącą wodę z proszkiem do prania – najtańszy domowy sposób na umycie serca napędu
- nafta – polecana przez wielu rowerzystów, stosunek efektu końcowego do ceny jest naprawdę bardzo zadawalająacy
- benzynę ekstrakcyjna – nieco droższa od nafty ale za to odparowywuje
- terpentyna – najdroższy z wymienionych produktów, ale tez najlepiej odparowywujący

Specjalistyczny płyn do mycia łańcucha na bazie skórek z owoców cytrusowych - jest ekologiczny,
nie niszczy rąk, a na dodatek przyjemnie pachnie. Kosztuje jednak około 40 PLN za 0,5l

Po wyborze środka czyszczącego i nalaniu go do pojemnika tak aby łańcuch był cały przykryty płynem, następuje zakręcenie i „szejkowanie”. Potrząsamy energicznie około 2-3 minut a następnie wylewamy płyn czyszczący. Operacje powtarzamy do momentu do kiedy płyn nie będzie widocznie czysty oraz gdy na sworzniach nie będzie już drobin piasku - zazwyczaj od 3 do 5 razy. Ostatnie płukanie mimo wszystko najlepiej jest wykonać w jednym z tych lepiej parujących preparatów (benzyna ekstrakcyjna lub terpentyna). Po opłukaniu czekamy aż wyschnie – najlepiej jest wystawić go na ciepło, no ale żyjemy w Polsce i słonce u nas nie świeci 365 dni w roku więc zawsze możemy sobie pomoc grzejniczkiem albo suszarką do włosów...

Po umyciu łańcucha przechodzimy do umycia trybów, kółek przelotowych zmieniarki oraz korby – tego opisywać chyba nie muszę – wystarczy wziąć dobry płyn do rozpuszczania brudu i smaru. Umycie reszty podzespołów jest tak samo ważne jak umycie samego łańcucha – warto o tym pamiętać

Istnieją oczywiście inne sposoby na umycie łańcucha. Jest nim zakup specjalnego urządzenia które zakładamy na zmieniarkę tylnią, nalewamy środek myjący i kręcimy korbą w przeciwnym do ruchu wskazówek zegara korbą. Koszt takiego urządzonka to od 30 PLN w górę. Wszystko zależy od producenta. Wykonany jest on z plastiku wiec najbezpieczniej jest do niego wlewać płyn na bazie skorek z owoców cytrusowych, środki na bazie rozpuszczalników i benzyny szybko zniszczą nasza „myjkę”

Smarowanie:


Smarowanie zaczynamy gdy nasz łańcuch jest całkowicie czysty od środka i suchy. Smarujemy SMAREM DO ŁAŃCUCHOW ROWEROWYCH. W żadnym wypadku nie używamy do tego preparatów typu wd40, oliwek, olejów itp. W ostateczności może być to olej do pił łańcuchowych, olej silnikowy albo smar do łańcuchów motocyklowych – ale jak napisałem to ostateczność. Ze smarów jakie mogę polecić to:

Czyszczenie łańcuchaFinish line zielony – dobry i gęsty smar przeznaczony na trudne warunki pogodowe.
Finish line czerwony – niezbyt gęsty, idealny na szosę, ale nie radzi sobie tak dobrze z wodą
Rohloff – Najdroższy z wszystkich wymienionych smarowideł, gęsty, sprawdza się w każdych warunkach

Łańcuch smarujemy nakładając na każdy ze sworzni po 1 kropelce smaru – nie mnie, nie więcej. Smar należy nakładać na takim przełożeniu przerzutek aby łańcuch był jak najbardziej zgięty. Po nasmarowaniu przetrzeć szmatka z zewnątrz, aby drobinki pyłu się przylepiały się do blaszek. Później należy odczekać parę godzin (najlepiej całą noc) aby smar mógł spenetrować dokładnie cały sworzeń. Przed wyjściem jeszcze raz przetrzeć szmatką i cieszyć się jazdą, aż do następnego mycia!

Komentarze  

 
+1 #28 Rafku 2009-05-02 12:33
Parę osób już pisało w innych wątkach o smarze ceramicznym. Sam też go używam (finish line pro road ceramicznie wzbogacony) na przemian z zielonym finish line.Porównanie wychodzi zdecydowanie na korzyść ceramicznego. Dłużej trzyma się łañcucha i kurz tak się nie czepia. Jeżdżę w 95% po asfalcie ,ale bywa,że w czasie deszczu. Jak jest w warunkach bardziej ekstremalnych to nie wiem , ale na na szosę , polne i szutrowe drogi polecam.
 
 
+2 #27 andriu50 2009-05-01 08:16
Jesli chodzi o smarowanie (konserwacje) mam wyprobowany sposób,mianowic ie do litrowego słoika wlewam pól litra ropy i do tego słoika wkładam lañcuch i odstawiam to na dobę,nastepnie wyciagam i wieszam łancuch tak by ropa spływała do słoika,to trwa nastepny dzieñ ,potem czystą szmatka czyszczę łañcuch i smaruję finisch lanne -zielonym- i to sprawdza się,pozdrawiam wszystkich cyklistów.
 
 
-2 #26 agnes 2009-04-30 12:21
Kto experymentuje,n a pewno nie błądzi.Wprawdzie przeważnie jeżdżę po szosie(czasem trafia się i droga gruntowa),więc nie wiem,czy mój smar zdał by egzamin w starciu z piaskiem.W każdym razie po sezonie łañcuch wygląda prawie jak ze sklepu.Nie widać na nim ani rdzy,ani tej paskudnej czarnej mazi.No,ale jeżeli Rohloff potrafił zrobić piastę 14-biegową,to jego smar też musi być niezły
 
 
0 #25 Bulinek 2009-04-29 23:49
Miało być Rohloff...Czeski błąd....
 
 
0 #24 Bulinek 2009-04-29 23:06
Czyli Rolhoff to generalnie dobry wybór ?
 
 
+1 #23 Krzysztof 2009-04-27 08:09
Rohloff niby najdroższy przy kupnie przeanalizować należy całość,

finisz linem po 100km nie ma go na łañcuchu i trzeba smarować po raz kolejny, rohloff starcza na 500-600km jak nie dłużej, czyli jest o wiele wydejniejszy, mała buteleczka starcza mi na prawie dwa lata a finish line na pół roku :/ jakieś nei porozumienie, że rofloff jest smarem najdroższym.
 
 
0 #22 Pafka 2009-04-26 14:47
Jak często należy robić taką konserwację? Dodam że w tygodniu pokonuję około 250-300km z czego większość ok 80-90% to ścieżki rowerowe i ulica, reszta to leśne ścieżki. Łañcuch po tygodniu jazdy nie jest poważnie zabrudzony.
 
 
0 #21 agnes 2009-03-19 19:47
W tym środku o którym pisałam,najważn iejszym składnikien smarującym jest grafit.A parafina jak zauwarzyłeś słusznie Marku sprawia tylko,że łañcuch się nie lepi.
 
 
+1 #20 Lancer 2009-03-19 09:34
Wszystko się zgadza Marku ja tylko odniosłem się do komentarza Elwiry, że zastosowałem czystą parafinę a nie ze świeczek. Ale i tak nie zmienia to faktu że zrezygnowałem z tej metody, wolę częściej smarować dobrymi smarami, nigdy nie używam żadnych WD40 i tym podobnych w sprayu bo bardziej wypłukują smar niż deszcz.
Pozdrawiam :zzz
 
 
0 #19 Ponton 2009-03-19 08:45
Kolego Krzysztofie.
Sama parafina nie nadaje się do smarowania.Jest tu tylko nośnikiem.Chcac uzyskać zadowalający efekt, konieczne jest dodanie czegos, co będzie smarowało, choćby oleju silnikowego.
 
Copyright © 2014 NaRowerze.Info - społeczność rowerzystów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt Blog podróżniczy
کارت تخفیف تخفیف گروهی قهوه نسکافه فروشگاه اینترنتی فروشگاه اینترنتی فروشگاه اینترنتی فروشگاه اینترنتی

Friends Online

Używamy plików cookie do poprawy komfortu korzystania z tej witryny przez użytkowników. Ograniczenie stosowania plików cookies może wpłynąć na poprawność działania niektórych funkcjonalności dostępnych w serwisie NaRowerze.info. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie zobacz naszą politykę prywatności.

Akceptuję pliki cookie na tej stronie.

EU Cookie Directive Module Information