Wiele się mówi o różnych trasach i wyprawach, a może byśmy tak pomyśleli i wspólnie przejechali cały szlak Nysa - Odra - Świnoujście.
Ja widziałbym to tak: wg sugestii Bebzona jechać po niemieckiej stronie, ale nocować w naszej ukochanej Polsce. Trasę podzielić na rozsądne odcinki

, tak by się nie zarzynać. Noclegi w agroturystyce. Wyżywienie wg własnego lub grupowego uznania.
Dojazd pociągiem do ustalonego miejsca na styku granic Polski - Niemiec - Czech.
W takiej grupie jak na zlocie w Trębach przejazd tej trasy to sama przyjemność.
I co wy na to?
