Ojej, a ja nie zauważyłam nawet tego tematu... Ostatnio rzadko tu zaglądam... Więc żeby może coś rozkręcić napisze też od siebie

Mój rower to Unibike Viper, aczkolwiek tutaj w Poznaniu jeżdże na staruszku o nazwie "Speeder"
Rower to dla mnie synonim podróży i chyba głównie dlatego jeżdżę. Nie znalazłam jak do tej pory lepszego sposobu na poznawanie świata, więc się go trzymam

w sumie skutecznie mnie pochłonął

kocham wolność jaką daje i bezpośredni kontakt z ludźmi i przyrodą. Nie liczą się dla mnie kilometry, ale raczej to, żeby być możliwie jak najdłużej w drodze, móc poznawać ludzi, ich kulturę i krajobrazy. Doświadczenia z tych wyjazdów często stają się dla mnie inspiracją do prac na ASP i akumulatorem na cały następny rok.
Hmmm w maratonach nigdy nie uczestniczyłam, jakoś nigdy nie interesowało mnie współzawodnictwo, choć to na pewno dobra zabawa

Być może kiedyś spróbuje.
W ogóle do roweru nie podchodzę "na sportowo"... Tzn nie trenuje specjalnie, jest to dla mnie po prostu pasja i sposób na oderwanie się od codzienności, złapanie oddechu, odpoczynek. Myślę że jeśli trzeba potrafię dać z siebie dużo i nie marudzić, zresztą czasem takie przygody najmilej się wspomina

Jeżdżę przy każdej pogodzie, oby tylko w przyjemnym towarzystwie, wtedy żadna aura nie straszna

Co do wypraw, w skrócie: Pomorze Zachodnie 2005, Pomorze zachodnie +Bornholm 2006 (ok 850km), 47 dni wokół Francji i Rugii 2007 (3500km), oraz Szwecja i Norwegia przez 45 dni w 2008 (3500km) + Anglia i Holandia - razem prawie 3 miesiące. Do tego jakieś pomniejsze kilkudniowe jesienno-wiosenne wycieczki po Polsce.
Acha i uwielbiam montować różnego rodzaju filmiki rowerowe

Taki mój drugi konik

Gdyby ktoś był zainteresowany, zapraszam na naszą świeżo powstałą stronkę:
www.na-azymut.pl (wersja flash). Może informacji jeszcze wciaż na niej nie za wiele ale wciąż pracujemy nad tym

Pozdrawiam
